Mysłowice: życzenia świąteczno – noworoczne

Z życzeniami świąteczno – noworocznymi u Jubilatów

Przedstawiciele Zarządu Stowarzyszenia Emerytów i Rencistów Policyjnych w Mysłowicach w okresie przedświątecznym odwiedzili Jubilatów, członków Stowarzyszenia. Spotkania miały indywidualny, kameralny charakter. Tym razem z przyczyn związanych z pandemią zrezygnowano z uroczystego spotkania z udziałem członków i sympatyków Stowarzyszenia oraz zaproszonych gości.

Podczas spotkań złożono Jubilatom życzenia zdrowia i wszelkiej pomyślności na dalsze lata życia, nadziei na lepsze jutro. Życzenia jubileuszowe przeplatały się z życzeniami świąteczno – noworocznymi, co w tym okresie zrozumiałe.

Jubilatom wręczono upominki. Jedną z dostojnych Jubilatek, Panią Teresę dodatkowo uhonorowano pamiątkowym dyplomem i wręczono bukiet róż.

Spotkania te były okazją do wspomnień oraz do rozmów na bieżące tematy nurtujące seniorów, w tym ewentualnych oczekiwań z ich strony kierowanych do Zarządu Stowarzyszenia.

Tekst i zdjęcia: Mieczysław Skowron ( prezes Zarządu Stowarzyszenia w Mysłowicach

Katowice: Zaprasza „Jesień pod Czantorią” na plener

W dniach od 17.10. do 25.10.2020 r. Stowarzyszenie Emerytów i Rencistów Policyjnych Koło Miejskie z Katowic, którego Prezesem jest-Ryszard Purzyński  organizuje Ogólnopolski  Plener Plastyczny pod nazwą „Jesień pod Czantorią”. Na Plener ten zaproszeni zostali twórcy Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Twórców i Animatorów Kultury Tak Art Silesia w Tychach z Panem W-ce Prezesem –Arkadiuszem Konaszewskim oraz sympatycy, członkowie : Zarządu Oddziału Woj

ewódzkiego i Koła  Miejskiego Stowarzyszenia Emerytów i Rencistów Policyjnych w Katowicach. Powyższa impreza objęta została Patronatem Honorowym Prezydenta  Miasta Katowice –  dr Marcina Krupa. Uczestnicy Pleneru zakwaterowani będą w Domu Wczasowym „Globus” w Ustroniu-Jaszowcu. Komisarzem Organizacyjnym wym. Pleneru jest W-ce Prezes Zarządu Koła -Ewa Macek, W pow. Plenerze, który ma charakter ogólnopolski weźmie udział 13 Twórców     ( 11 artystów malarzy,1 pirograf i 1 poeta) wraz z osobami towarzyszącymi i członkami SE i RP. Ogółem Plener będzie liczył 30 osób.Twórcy z pewnością utrwalą w swoich pracach piękno architektury i przyrody gór Beskidów i jego okolic.

Poniżej zamieszczamy sylwetki Twórców-uczestników Pleneru Plastycznego pt.” Jesień pod Czantorią”.

Arkadiusz Konaszewski  ps. „Konar” z Częstochowy. Wiceprezes Zarządu Stowarzyszenia Silesia Tak Art   z siedzibą w Tychach. Od ponad 40 lat zajmuje się malarstwem olejnym sztalugowym i rysunkiem piórkiem. Tematami jego prac są pejzaże, architektura i martwa natura. Brał udział w kilkunastu plenerach malarskich: (Mielnie, Polańczyku, Bartkowej k/Nowego Sącza, Zakopanem, Kazimierzu Dolnym, Soczewce k/Płocka oraz w wielu wystawach zbiorowych na terenie całego kraju, w tym w galeriach: Szyb Wilson na Nikiszowcu w Katowicach, w Szkole Policji w Katowicach Piotrowicach, oraz na terenie miasta Tychy w placówkach Miejskiej Biblioteki Publicznej oraz w Spółdzielczym Domu Kultury „Tęcza” TSM OSKARD, a także w Warszawie, Wołominie, Tłuszczu, Koszalinie i w Mielnie. Wielokrotnie wyróżniany i nagradzany za swoją twórczość. Ostatnio zdobył na

grodę publiczności w Pierwszym  Przeglądzie Sztuki i Rękodzieła „Powiązania 2016”, zorganizowanym przez Klub Osiedlowy ORION TSM Oskard w Tychach. Jego prace  znajdują się w zbiorach prywatnych w kraju i za granicą.

Barbara Zientara – Chmiel z Imielina .Członek Zarządu Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Silesia Tak Art z siedzibą w Tychach. Mieszka i tworzy w miejscowości Imielin koło Mysłowic. Jest absolwentką Państwowego Liceum Sztuk Plastycznych w kierunku metaloplastyki. Tworzy najczęściej w ulubionej technice rysunku lawowanego ,który z czasem stał się silnie zindywidualizowany. Jej rysunki piórkiem  i pędzlem stanowią artystyczny zapis wędrówek po Polsce. Są efektem fascynacji dawną architekturą jak: zamki, obiekty sakralne, budowle, zaułki miejskie i wiejskie. Pełen temperamentu sposób malowania widoczny jest w pracach malarskich wykonanych na płótnie farbami akrylowymi. Od wielu lat uczestniczy w licznych  plenerach i warsztatach., w tym w: Mielnie, Polańczyku, Zakopanem, Kazimierzu Dolnym. Ma na swym koncie wystawy indywidualne i zbiorowe m.in .we Francji, a także w placówkach kultury na terenie całego kraju. Wiosną 2019 roku w ramach konkursu plastycznego „III Przegląd sztuki – Powiązania” zorganizowanego przez Klub Orion TSM Oskard w Tychach zdobyła nagrodę publiczności za pracę pt. ”Gdańsk” wykonaną w technice tuszu lawowanego.

Piotr  Solis  z Wodzisławia Śl. Członek Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Silesia Tak Art z siedzibą w Tychach i członek Koła Miejskiego SE i RP w Katowicach. Przygodę z malarstwem jako pasją będącą wytchnieniem od pracy zawodowej rozpoczął stosunkowo niedawno, bo 8 lat temu. Obecnie tworzy swoje prace na płótnach, drewnie, płytach przy użyciu farb akrylowych. W swojej twórczości podpatruje pociągnięcia ręki mistrzów epoki realizmu oraz malarzy współczesnych. W swoich pracach przedstawia zapomnianą polską wieś, dawny Wodzisław Śl.-Rynek, a przede wszystkim kwiaty. Szuka wciąż własnego stylu. Wiosną 2017r. zdobył wyróżnienie w konkursie plastycznym pt.” Impresje w szarościach” zorganizowanym w Spółdzielczym Domu Kultury „Tęcza” w Tychach. Uczestnik kilku plenerów malarskich
W: Mielnie, Bartkowej k/Nowego Sącza, Zakopanem, Kazimierzu Dolnym, Soczewce k/ Płocka oraz wystaw zbiorowych, a także indywidualnych na terenie Wodzisławia Śl. ,m.in. na terenie Biblioteki Śląskiej, Muzeum, Centrum Kultury oraz w br. w obchodach 100 rocznicy Święta Policji w Katowicach.

Daniela  Żmuda z  Polkowic, położonych na Dolnym Śląsku. Członek Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Silesia Tak Art. w Tychach. Malarstwem zajęła się na emeryturze. Stosuje techniki: olej, akryl, pastel oraz rysunek ołówkiem. Temat prac to: pejzaże, martwa natura. Miała wystawy indywidualne( dwie we Wrocławiu) i uczestniczyła w ponad 30 wystawach zbiorowych, organizowanych przez Zarząd Silesia Tak Art., m.in. w: Mielnie, Koszalinie, Polańczyku, Wodzisławiu Śl., Tychach, Zabrzu, Zakopanem i Kazimierzu Dolnym. Jest laureatką wielu konkursów plastycznych regionalnych i ogólnopolskich. Brała udział w 6 plenerach, w tym w Mielnie, Zakopanem i Kazimierzu Dolnym.

Ewa  Rudnicka z Piły. Członek Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Silesia Tak Art. w Tychach. Mieszka i pracuje w Pile, z zawodu jest kreślarzem technicznym. Chciała zostać plastykiem, ale przez większość życia zajmowała się domem, wychowywaniem dzieci. W tym czasie wykonywała dzieła sztuki, ale z  …włóczki. Przez dwa lata uczyła się warsztatu w Domu Kultury w Pile, w pracowni malarstwa. Jej ulubione techniki to malarstwo olejne, akwarela i pastel. Tematy jakie podejmuje w swoich pracach to krajobrazy, kwiaty i zwierzęta, zwłaszcza koty. Maluje również na szkle. Brała udział w kilkunasty wystawach zbiorowych, w tym w galeriach: Szyb Wilson w Katowicach, SDK Tęcza i MDK w Tychach, a także w Poznaniu, Zabrzu, Mielnie i Koszalinie. Od 2002 roku bierze czynny udział  w plenerach plastycznych, głównie w Mielnie, Skokach k/Poznania, Korczynie, czy też w Kazimierzu Dolnym.

Albin  Rożej  z miejscowości Raciąż k/Tucholi. Członek Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Silesia Tak Art. w Tychach. Malarstwo towarzyszy mu od 20 lat. Ciągle poszukuje własnej techniki  i obecnie tworzy swoje prace na płótnie używając farb akrylowych oraz na papierze w technice suchej pasteli. Jest dobrym obserwatorem i najbardziej lubi malarstwo figuratywne. Kocha piękno, a portrety kobiet, dzieci…koni  są tematem przewodnim jego prac. Wiosną 2018 roku otrzymał wyróżnienie w konkursie plastycznym pt. Impresje Mieleńskie”, zorganizowanym przez Urząd Miasta w Mielnie. Do tej pory uczestniczył w kilkunastu plenerach  Plastycznych o charakterze międzynarodowym i ogólnopolskim, m. in. na terenie: Brennej, Ustronia, Mielna, Bartkowej k/Nowego Sącza, Zakopanego i Olsztyna k/Częstochowy. Ponadto brał udział w kilkunastu wystawach malarskich na terenie całego kraju organizowanych przez Zarząd Silesia Tak Art.

Ryszard  Maresz z  Orzesza. Członek Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Silesia Tak Art z siedzibą w Tychach. Jego pasje to wypalanie w drewnie zwane pirografią i aktywny udział w środowisku rycerstwa. Oprócz wypalania i podrzeźbiania drewna stosuje na nim rysunek ołówkiem lub innymi środkami kryjącymi. Najczęstszymi motywami jego prac są postacie, zwierzęta, architektura oraz  loga i symbole turniejów rycerskich i festynów. Ciągle poszukuje nowych technik i tematów do swoich prac. Potrafi wykorzystać piasek z Bałytyckich plaż, czy też kolorowe szkiełka oszlifowane przez morskie fale. Swoje prace prezentował na wielu wystawach i podczas licznych przedsięwzięć kulturalnych. Olbrzymią kolekcję prac poświęconym tematyce ptaków drapieżnych jego autorstwa można zobaczyć w „Sokolarni” na Górze Czantorii w Ustroniu. Uczestniczył w kilku plenarach, m.in. w: Mielnie, Zakopanem, Kazimierzu Dolnym, Soczewce k/Płocka, mentor kultury, uczestnik i współorganizator imprez rycerskich i festynów na terenie całego kraju.

Janina-Inka Rutkowska z Katowic. Sympatyk Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Silesia Tak Art z siedzibą
w Tychach i członek Koła Miejskiego SE i RP w Katowicach. Urodziła się na Pomorzu. Emerytowany pedagog. Od 2000 roku zaczęła uczyć się samodzielnie rysunku i akwareli. Jest członkiem Grupy Twórczej ATEL i ER w Żorach, gdzie tworzy pod kierunkiem malarki Ewy Rotter-Płóciennikowej. Uprawia malarstwo sztalugowe głównie w technikach oleju i akrylu.. Szczególnie upodobała sobie pejzaż i martwą naturę. Brała udział w kilku plenerach malarskich: w Barkowej k/Nowego Sącza, Zakopanem, Kazimierzu Dolnym, Soczewce k/ Płocka i wystawach zbiorowych i indywidualnych, m. in. na terenie Katowic.
Sylwester  Jach z Kielc. Maluje od przeszło 40 lat. Rysunek i malarstwo w Miejskim Ognisku Plastycznym w Kielcach pod kierunkiem Romana Harajdy. Uczestniczył w wielu plenerach i wystawach jako członek kilku klubów plastyków przy kieleckich domach kultury. W latach 197477 pobierał naukę podstaw. W latach 1997 -2004 prowadził sekcję plastyczną przy Telekomunikacji Polskiej „Pastele. Po odejściu z TPSA pracował w delegacji w kilku krajach Europy, w wolnych chwilach malował miejscowe pejzaże. Obecnie udziela się w klubie Seniora. Stosuje technikę olejną i akwarelową. Wielokrotnie uczestniczył w plenerach malarskich, m. in. w: Kazimierzu Dolnym, Soczewce k/Płocka, Mielnie, Polańczyku. Jest sympatykiem Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Silesia Tak Art. i Koła Miejskiego SE i RP w Katowicach.
Bożena  Nester  z Polkowic na Dolnym Śląsku. Sympatyk Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Silesia Tak Art w Tychach. Przygodę z malarstwem zaczęła w 2007 roku. Zajmuje się również rękodziełem artystycznym, haftem, szydełkowaniem, filcowaniem. Uczęszczała na zajęcia z ceramiki i szkła artystycznego. Bierze czynny udział w niezliczonych konkursach, dwukrotna stypendystka Burmistrza Polkowic. Za prace z topienia szkła otrzymała trzykrotnie nagrody w konkursach ogólnopolskich. Uczestniczka wielu wystaw krajowych, w 2016 roku wystawa obrazów w wersji: malarskiej i hafciarskiej w Galerii w Rynku w Polkowicach. Uczestniczyła w wielu plenerach i warsztatach organizowanych przez różne organizacje.
Ewa  Bartkowiak z Polkowic na Dolnym Śląsku. Sympatyk Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Silesia Tak Art. w Tychach. Pasjonatka cyfr i tabelek pewnego dnia postanowiła zrealizować sen z dzieciństwa pod fachowym okiem instruktorów Centrum Kultury w Polkowicach oraz nauczycieli zapraszanych w ramach cyklicznych spotkań Sztukmistrza organizowanych przez Bibliotekę w Polkowicach. Zrealizowała sen z dzieciństwa. Trwa to już ok.10 lat. Uprawia malarstwo sztalugowe, głównie w technikach: oleju, akrylu, pasteli, akwareli, węgla i tuszu. Jej ulubieni impresjonaliści:Passaro,Wyspiański,Wyczółkowski,Ruszczyc,Boznańska,Degas,Renoir. Uczestniczyła w wielu plenerach i wystawach.
Grażyna Waryszak z Gliwic. Członek Zarządu Oddziału Wojewódzkiego Stowarzyszenia Emerytów i Rencistów Policyjnych w Katowicach i sympatyk Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Silesia Tak Art w Tychach. Mieszka i tworzy w Gliwicach .Będąc na emeryturze, od kilku lat rozpoczęła rzeźbienie w drzewie lipowym i korze. Od roku zainspirowało ją malowanie na płótnie akrylem, gwaszem, pastelami oraz praca akwarelą. Maluje pejzaże kwiaty. Próbowała malowania na porcelanie. Ciągle poszukuje swojego stylu. Uczestniczyła w plenerach: w Soczewce k/Płocka, Mielnie i w Polańczyku.
Jacek Przybylak z Katowic. Sekretarz Koła Miejskiego nr 12 Stowarzyszenia Emerytów                i Rencistów Policyjnych w Katowicach i sympatyk Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Silesia Tak Art. w Tychach. Od ok. 20 lat pisze poezję, choć sam określa się rymotwórcą. Pisze wierszowane: sprawozdania z kolejnych odbytych plenerów plastycznych Stowarzyszenia, okolicznościowe życzenia świąteczne, a także  dla jubilatów i solenizantów, czasami komentarze do bieżących
wydarzeń. Uczestniczył w plenerach w : Bartkowej k/Nowego Sącza, Zakopanem, Kazimierzu Dolnym i  Soczewce k/Płocka. Dzięki jego rymotwórczej poezji życie seniorów w Stowarzyszeniu jest ciekawsze i z pewnością barwniejsze.       
KOMISARZ  ORGANIZACYJNY  PLENERU
EWA    MACEK

 

Mysłowice: Wycieczka na grzyby

Wycieczka na grzyby

 

3 października 2020 r. członkowie i sympatycy mysłowickiego Stowarzyszenia Emerytów i Rencistów Policyjnych wraz z rodzinami, jak co roku, wybrali się na grzyby do lasów lublinieckich. Tradycyjnie gościny udzieliło nam Koło Łowieckie „Bażant”, udostępniając nam pomieszczenia myśliwskiej gawry oraz sprzęt niezbędny do przygotowania potraw. Pogoda tego dnia była wspaniała, za to grzybów było jak na przysłowiowe lekarstwo. Pomimo to spacer po lesie każdemu dobrze zrobił. Kontakt z przyrodą, szczególnie jesienią to niezapomniane wrażenia i doznania.

Po powrocie do bazy było wspólne biesiadowanie, wspomnienia, opowieści, anegdoty. Obcowanie z przyrodą, dobre jedzenie, ciekawe rozmowy pozwoliły na miłe spędzenie czasu.

Wszyscy w wyśmienitych humorach powrócili do Mysłowic.

 

Tekst i zdjęcia: Mieczysław Skowron

Koło w Tarnowskich Górach: SPRZĄTANIE ŚWIATA

SPRZĄTANIE ŚWIATA W TARNOWSKICH GÓRACH”

26 września 2020 rok Prezes Koła SEiRP w Tarnowskich Górach Dariusz Radłowski i Jego Rodzina wspólne chwile poświęcili ” Sprzątaniu Świata „. Rodzinne sprzątanie swojego otoczenia jest pięknym, pożytecznym i edukacyjnym sposobem na spędzanie czasu. Żona Kolegi Radłowskiego, nauczycielka każdego roku wraz ze swoimi uczniami dba o czystość naszego środowiska organizując i propagując takie akcje. Tym razem Rodzina Radłowskich porządkowała teren lasów/Koszęcina w woj. śląskim. Zebrali 4 worki śmieci czyniąc naszą wspólną przestrzeń czystą .

Była to ich pierwsza rodzinna akcja . Spędzili czas ze sobą ale efekt podarowali nam wszystkim, którzy w Koszęcinie później spędzali czas. Dziękujemy.

Do tej formy aktywności zachęcamy wszystkich .

Tych ,którzy już to robią prosimy o podzielenie się swoimi wrażeniami i przesłaniem ,które Wam towarzyszy w aktywnym dbaniu o wspólną przestrzeń.

Mamy również nadzieje ,że ten pozytywny i piękny przykład aktywności naszego Kolegi Emeryta Mundurowego wyzwoli zaangażowanie innych Seniorów w „ochronę klimatu i dbałość o czystość lasów”.

Pamiętajcie

Dbamy o środowisko nie tylko w trakcie wielkich spektakularnych i medialnych akcji .

Róbmy to codziennie a piękne akcje organizujmy w gronie Przyjaciół i Rodziny.

Rzecznik ZOW SEIRP

W Katowicach

Beata Wójcik

Mysłowice: 19 września 2020 r

Mundur, honor, godność i świadczenia emerytalne w świetle Konstytucji RP i przepisów Unii Europejskiej

19 września 2020 roku w Mysłowicach z inicjatywy Pani Wicemarszałkini Senatu Gabriela Morawska-Stanecka przy współudziale ZOW SE i RP w Katowicach odbyła się Konferencja pt „USTAWA REPRESYJNA SŁUŻB MUNDUROWYCH W ŚWIETLE KONSTYTUCJI RP I PRAWA UNII EUROPEJSKIEJ”.

Wśród zaproszonych Gości byli:

Andrzej Rozenek – Poseł na Sejm RP

Ewa Kołodziej – Posłanka na Sejm RP

Mirosław Suchoń – Poseł na Sejm RP

Zdzisław Czarnecki – Przewodniczący Federacji Stowarzyszeń Służb Mundurowych RP

Sławomir Matusewicz – Wiceprzewodniczący Komisji Prawnej Stowarzyszenia Emerytów i Rencistów Służby Granicznej

Henryk Majchrzak – gen. bryg.- Prezes Generałów Straży Granicznej

Adam Mazguła – płk dypl. rezer. Wojska Polskiego

Ryszard Mędrzyk – Prezes ZOW Stowarzyszenia Emerytów i Rencistów Katowice

Jan Pyrcak – gen. -Prezes Związku Emerytów i Rencistów Służby Więziennej Bartłomiej Piotrowski– adwokat reprezentujący w Sądzie osoby represjonowane

Tatiana Aksamit – Wiceprezes ZBFOP

Bogusława Łukasiewicz – Sekretarz FSSM RP

oraz on-line

Marek Balt – poseł do Parlamentu Europejskiego

Spotkanie prowadziła Ewa Macek – koordynatorka woj. śląskiego Emerytów i Rencistów Policyjnych i Wiceprezeska ZOW SE i RP Katowice.

W spotkaniu uczestniczyli licznie przybyli emeryci i renciści służb mundurowych województw: śląskiego, małopolskiego i opolskiego.

Konferencję rozpoczęła Organizatorka Pani Wicemarszałek Gabriela Morawska-Stanecka, przedstawiając aktualną sytuację emerytów mundurowych i ich rodzin w świetle wyroku SN z 16 września 2020 roku. Zwróciła także uwagę na aspekt pomocy psychologicznej niezbędnej zarówno dla represjonowanych byłych funkcjonariuszy służb mundurowych jak również ich rodzin. Szerzej, w dalszej części konferencji tę tematykę omówiła Katarzyna Majchrzak, psycholożka, coach, Dyrektorka Biura Senatorskiego Gabrieli Morawskiej – Staneckiej. Jej wystąpienie koncentrowało się na omówieniu dominującego poczucia krzywdy oraz skutecznych sposobach radzenia sobie z tym stanem.

Bez wątpienia aspekt pomocy psychologicznej czy też „zwykłej” wrażliwości ludzkiej oraz empatii w stosunku do ludzi głęboko skrzywdzonych przez Państwo był dominujący wśród wszystkich uczestników podczas wspólnego oglądania filmu „19.X.2019 roku, we Włocławku” w reżyserii Andrzeja Dziedzica. Film wywołuje silne emocje, skłania do refleksji i pozostawia pytania: dlaczego doszło do tej ogromnej tragedii?, ile jest podobnych, o których nie wiemy? Po projekcji zapadła wymowna cisza . Film przedstawiający tragiczne losy małżeństwa Rutkowskich jest dostępny dla wszystkich na stronach FSSM i YouTube. Zachęcamy do obejrzenia tego wstrząsającego dokumentu reż.Andrzeja Dziedzica i dołączenia się do zbiórki pieniędzy dla Pani Rutkowskiej.

Eurodeputowany Marek Balt w trakcie połączenia on-line omówił szczegółowo swoje dotychczasowe starania dotyczące rozpowszechnienia sprawy odebrania świadczeń emerytalnych części mundurowych i ich rodzin w świetle „Ustawy o zmianie zaopatrzenia emerytalnego…..”zwanej przez rządzących dezubekizacyjną na arenie międzynarodowej . Oprócz wystąpienia w PE i petycji planuje zorganizowanie ponownego wysłuchania w Parlamencie Europejskim wiosną przyszłego roku. Niestety, termin musiał ulec zmianie z pierwotnie wyznaczonego na jesień 2020, z powodu Covid 19.

Wszyscy występujący podczas Konferencji zwracali uwagę na konieczność prowadzenia dalszych działań zmierzających do odzyskania odebranych świadczeń emerytalnych zarówno na drodze sądowej, jak również w przestrzeni ustawodawstwa polskiego . Niewątpliwie jest to wyjątkowo ważne nie tylko z powodu poczucia sprawiedliwości ale dla wszystkich, którzy z różnych powodów nie złożyli w terminie odwołań do sądu od Decyzji ZER obniżających świadczenia emerytalne.

Aspekty prawne bardzo rzeczowo omówił Bartłomiej Piotrowski- adwokat reprezentujący „mundurowych” w Sądzie. Zaprezentował nowe spojrzenie na rozliczenie Państwa z poprzednim ustrojem. Wyraźnie zaznaczył, że, jeżeli mowa jest o ewentualnych zarzutach karnych to, nie można w celu wyrównania krzywd używać przepisów z grupy ubezpieczeń społecznych. Również zwrócił uwagę na ograniczoną grupę, dla której wyrok SN jest istotny. To są osoby, które w terminie skutecznie złożyły odwołania.

Zarówno zaproszeni Goście, jak i przedstawiciele służb mundurowych zwracali uwagę na konieczność zachowania jedności, wzajemnej pomocy i upowszechniania wiedzy o kłamstwach zawartych w wypowiedziach rządzących, mających na celu odebranie godności i honoru funkcjonariuszom objętych ustawą represyjną. Dodatkowo artykułowano przekonanie, żeby nie powielać nazwy „ustawa dezubekizacyjna” a nazywać ją represyjną .

Wszystkim Gościom należą się ogromne słowa podziękowania za to, że są z nami od samego początku, za działania na rzecz walki o zmianę tej haniebnej ustawy, za deklaracje poparcia w imieniu partii, które reprezentowali oraz za pamięć o nas każdego dnia.

D Z I Ę K U J E M Y

Podczas konferencji w imieniu zaproszonych Gości poseł na Sejm – Andrzej Rozenek, a w imieniu pokrzywdzonych prowadząca spotkanie – Ewa Macek dziękowali wszystkim, którzy w spotkaniu nie uczestniczyli, a zasługują na ogromne podziękowania, są to :reżyser Andrzej Dziedzic, dziennikarze: Gazety Wyborczej , Wolnych Mediów i Onetu, Sędziowie i wszyscy , którzy każdego dnia odważnie mówią o naszej sprawie.

Tekst opr.

Beata Wójcik – Rzecznik ZOW SE i RP K-ce

Ewa Macek – Wiceprezeska ZOW SE i RP K-ce

Zdjęcia : Ewa Stec

 Relacja :  Relacja ze spotkania

 

Artykuł Bożeny DUNAT

Kaczyński i stare kobiety

Przepisy dezubekizacyjne

nie dotknęły zwyrodniałych

siepaczy służb PRL.

Największymi ofiarami są

staruszki.

Jarosław Kaczyński oczekuje, że Trybunał Konstytucyjny uzna pisowską ustawę za

zgodną z konstytucją. Wyroku wciąż nie ma.

W złe dni otwiera szufladę Ewa Macek jest wdową. Mąż rozpoczął służbę w Komendzie

Miejskiej Milicji Obywatelskiej w Chorzowie. Zakończył w Katowicach jako naczelnik

V Wydziału Służby Bezpieczeństwa, zajmującego się ochroną gospodarki: kopalnie, huty,

kolej, budownictwo.W 1987 r. po 35 latach służby w stopniu podpułkownika odszedł na emeryturę.Przepracował 40 lat.

Skończyłam prawo i administrację, ale zrezygnowałam z pracy, gdy mąż zaczął chorować na nowotwór. Nie mógł funkcjonować bez pomocy osoby drugiej – opowiada Ewa Macek.

Mieli 4,2 tys. zł brutto. 3,5 tys. zł do wydania.

Był na emeryturze 24 lata, gdy dopadła ich pierwsza ustawa dezubekizacyjna. Miał już przerzuty do kości. Z dnia na dzień stracił 70 proc. świadczenia. Na życie zostało 1,5 tys.zł.

Jakie to było życie? Ewa woli nie mówić o szczegółach. Na szczęście mieli parę groszy

na koncie na czarną godzinę.

– Kiedy władzę objęło PiS, mąż był przekonany, że Kaczyński wróci do tematu. Przecież

można kopnąć mocniej…

Mąż Ewy zmarł 28 marca 2016 r. Serce,udar. Zdecydowała się na resortową emeryturę.

Wdowa ma prawo do 85 proc. Uposażenia męża. Jeszcze wtedy rodzina nie odpowiadała

za domniemane winy głowy domu, dostała więc 3,5 tys. zł.

Drugą ustawę dezubekizacyjną (– Eutanazyjną! – poprawia Ewa Macek) przyjęto

16 grudnia 2016 r.

Rentę przycięto jej do 800 zł netto. 450 zł czynsz. Do tego telefon, prąd, gaz. Opłaty

pochłaniają 700 zł miesięcznie. Praca? Próbowała.

Nas nie chcą zatrudniać. Esbeckie pomioty. Ludzie drugiego sortu. Zwłaszcza że

mamy swoje lata. Mam 61 lat. Rozumiem, co się stało. Proszę sobie wyobrazić 80-letnie kobiety. Niewiedzą, o co chodzi. I ta fala hejtu, wylewająca się z mediów. Schowały głowy w piasek.

Decyzję do szuflady, ani słowa dzieciom. Zachowywały pozory. Czekoladka dla wnusia?

Konieczna. Po pół roku wychodziło, że nie biorą leków.

Ośrodek Pomocy Społecznej? Jest o stówkę za bogata, żeby uzyskać pomoc. Dopłata

do mieszkania też się nie należy. Mieszkanie o 3 metry za duże.

Czasem wpada zlecenie na jakąś robotę. 2 razy w roku można skorzystać z resortowego

funduszu socjalnego – tysiąc złotych. W nagłych sytuacjach ratują się zrzutkami koleżeńskimi.

Do kina chodzi rzadko, tylko w dużej grupie. Bilety zbiorowe wychodzą taniej.

Urlop? Nie pamięta. Stara się nie myśleć, co będzie, gdy przyjdą choroby i bezradność.

Zresztą niema czasu na takie niekonstruktywne dumania. Została wiceprezesem zarządu wojewódzkiego Stowarzyszenia Emerytów i Rencistów Policyjnych w Katowicach i wojewódzkim

koordynatorem ds. ustawy eutanazyjnej. Z powodu ustawy 3 osoby trafiły na ulicę. Planowały normalną starość, wzięły kredyty. Udało się znaleźć miejsca w schroniskach Brata Alberta.

W złe dni otwiera szufladę z odznaczeniami męża. Złoty Krzyż Zasługi, Krzyż Kawalerski…

Ale ciągle kocha morze

2 pokoje w starym budynku na warszawskim Mokotowie. Czynsz 1000 zł. Przez lata

to nie był kłopot. Bożena Zwierzyńska nie zarabiała kokosów, ale wystarczało na życie.

W 2013 r. przeszła na emeryturę. Miała pełną wysługę lat, była oficerem.

Średnie stanowisko oficerskie – opowiada. Po trzech latach emeryturę zmniejszono

o 3 tys. zł, bo zaczynała jako sekretarka w biurze łączności. Czyli wtykała przewody we

właściwe gniazdka. Ale w SB.

– Mam 1700 zł. Czynsz, prąd, telefon…200 zł wydaję miesięcznie na leki, cierpię na

chorobę wieńcową. Jestem samotna. Nie przeżyłabym bez wsparcia córki – opowiada bez-

namiętnie.Długo się zastanawiała, czy pojechać do sanatorium. Wprawdzie pobyt finansuje NFZ,

ale trzeba się dorzucić. No i koszty dojazdu, w jej przypadku dużo, bo dostała miejsce

w Kołobrzegu. Koleżanki zrezygnowały ze skierowań.

Córka przekonała: – Jedź, tak kochasz morze…

– Potraktowali nas gorzej niż bandziorów. Przestępcom liczy się emerytury za pobyt

w więzieniu wskaźnikiem 0,7. Ci, którzy, tak jak ja, zaczynali pracę w złym momencie,

mają 0 proc. Mafiosi z Pruszkowa, z którymi walczyliśmy, mogą się z nas śmiać.

Przemawia czasem do raka

Mirosława Zając. Ojciec zmarł, gdy miała 7 lat. Musiała jak najszybciej iść do pracy.

Milicja Obywatelska, drogówka. Upał, słota, śnieg, a ona na skrzyżowaniach. Starała się

dobrze wyglądać. Rozpoznałam cię po nogach – śmiała się potem koleżanka.

To byłaś ty, prawda? Tramwaj zatłoczony, widziałam tylko kolana i szpilki…

Z pierwszą wypłatą przybiegła do matki. Nie, najpierw sobie coś kup. Sukienkę

może, żebyś mogła się przebrać z tego munduru…

Wybrała różowy bliźniak: bluzkę i sweterek. Pamięta, kosztowały 1200 ówczesnych złotych.

Z następnej pensji pod naciskiem matki kupiła ciepły płaszcz. Kolejne oddawała,w domu był jeszcze młodszy brat. Wyszła za mąż za pracownika kontrwywiadu. Chodził do pracy w

garniturze, wkurzał go jej mundur. Naciskał, zmieniła pracę.

Prowadziłam obserwacje, głównie osób z ambasad. Nie wiem, kim byli.

Dostawałam zdjęcia. Czym oni się interesowali, tym ja. Finansowo straciłam

na przejściu 150 zł – opowiada.

Przestała pracować w sierpniu 1987 r. Niepewna politycznie, nieprzydatna – usłyszała.

Może była za pyskata. Może zgubił ją fakt, że zmienił się szef. A może komuś przeszkadzało,

że dalszy krewny jest kardynałem? Była po rozwodzie, z dwójką dzieciw wieku 10 i 7 lat.

Inflacja szalała; gdy sąd wyrokował o podwyższeniu alimentów,wystarczało na cukierki.

Miała 23 lata pracy, wybrała emeryturę. Rak. Piersi, znów piersi, wreszcie kości i szpi-

ku. Do tego inne schorzenia. Zwierzolud – mówię o sobie. Przemawiam do swojego szpiczaka mnogiego: – Raczku, hamuj. Tyle twego życia, co mojego…

Jakie ma życie? Drugie piętro bez windy. Co 2 tygodnie szpital. Kroplówka, leki do

domu, zalecenia: Proszę się dobrze odżywiać i nie denerwować.

Emerytura wynosiła 80 proc. wynagrodzenia. Dziś spadła do 18 proc. 880 zł nie wystar-

czało ma czynsz. Opłaty wzięły na siebie dzieci. A także spłacenie kredytu hipotecznego

(1000 zł miesięcznie). Na jednego syna przepisała mieszkanie, na

drugiego działkę w Skrzeszewie. 2 tys. metrów, starorzecze, prawie jak Mazury, choć do

Pałacu Kultury 35 km. Dostała 200 zł, gdy skończyła 75 lat, z tytułu dodatku opiekuńczego. Ostatnio 500 zł ekstra, jak wszyscy inwalidzi pierwszej grupy.

Niestety nie ma opiekuna.

– Obiad? Co było dzisiaj na obiad? – pytam.

– Nie jadam – odpowiada. – Tylko kanapki.

Za to z ostatniej emerytury pozwoliła sobie na bliźniak: różowy amarant za 200 zł.

Częstowała cukierkami

„Grała dla niej orkiestra, na kolację za praszał burmistrz Sztokholmu. Nie żyje

Lodzia z powojennej drogówki” – zgodnie pisały media 25 sierpnia 2020 r.

Leokadia Krajewska. Koniec II wojny światowej. Matka nie wróciła z obozu

koncentracyjnego, siostra z robót w Niemczech. Miała17 lat, pracowała u szewca n

a Chmielnej. Przyjmują kobiety do milicji, jesteś wysoka, pewnie się nadasz.

Zgłoś się – poradził znajomy milicjant. Skłamała, że ma 18 lat. Dostała zielony

mundur, owijacze, podkute buty, furażerkę, zieloną i czerwoną chorągiewkę,

a także karabin. Później pistolet. Po krótkim przeszkoleniu pierwsze skrzyżowanie na rogu Targowej i Wileńskiej. Po pracy koszary na Bednarskiej.

Całą gażą był deputat żywnościowy. Na obiad kasza i śledzie…

Strzelano do niej, potrąciła ją ciężarówka, kręcono o niej filmy, pisano wiersze, śpiewano

piosenki. W 1948 r. na balu sylwestrowym przodowników pracy była gościem honorowym

i tańczyła z premierem. Legenda, symbol powojennej Warszawy.

W ostatnich latach zaprzyjaźniła się z ratownikami medycznymi. Częstowała ich cukierkami,

żeby odwdzięczyć się za pomoc, bo często wzywała karetkę. Zmarła w wieku 92 lat.

Wśród ckliwych opowieści brakuje informacji, że Leokadia Krajewska też została

zdezubekizowana. Obcięto jej emeryturę, bo gdy zaszła w ciążę, pracowała w niewłaściwym sekretariacie.

BOŻENA DUNAT

bdunat@redakcja.nie.com.pl

przypadkowe SPOŁECZEŃSTWO

Content retrieved from: https://www.slask.seirp.pl/index.php?opcode=WYBIERZ_STRONE&param1=1339.

Koło 12 Katowice: Wyróżnienie.

K R Z Y S Z T O F          S Z A L A

WIELKI WSPANIAŁY TWÓRCA

POMYSŁODAWCA ZAŁOŻENIA OGÓLNOPOLSKIEGO STOWARZYSZENIA TWÓRCÓW I ANIMATORÓW KULTURY SILESIA TAK ART W TYCHACH

W Y R Ó Ż N I O N Y – S R E B R N Y M  M E D A L E M

L A B O R O M N I A V I N C I T „ ( Praca Wszystko Zwycięża )

W trakcie Wirtualnego Międzynarodowego Pleneru Plastycznego w Mielnie nasz wspaniały Twórca – K r z y s z t o f S z a l a został wyróżniony S r e b r n y m M e d a l e m „LABOR OMNIA VINCIT” ( Praca Wszystko Zwycięża) za krzewienie idei pracy organicznej przez TOWARZYSTWO im. HIPOLITA CEGIELSKIEGO.

Decyzja Zarządu Towarzystwa jest wyrazem uznania za dotychczasową działalność w upow-szechnianiu kultury i sztuki, a także charytatywną oraz społeczną. Towarzystwo im. Hipolita Cegielskiego jest obywatelską organizacją środowiskową wielkopolskich naukowców, przedstawicieli sfery gospodarczej, ludzi kultury, sztuki i mediów reprezentujących wspólne wartości patriotyczne, poszanowanie tradycji narodowej, wartości moralnych i wartości pracy organicznej.

K r z y s z t o f S z a l a przygodę z malarstwem sztalugowym rozpoczął ponad 30 lat temu i od tego okresu związany jest z Tychami. Uprawia głównie rysunek tuszem, a także malarstwo olejne i akrylowe. Już w 2002 r. odznaczony został „Medalem Błękitnego Gryfa” za szczególny wkład w rozwój i upowszechnianie kultury i sztuki w woj. zachodniopomorskim, gdyż od wielu lat wraz z Zarządem Silesia Tak Art organizuje corocznie międzynarodowe plenery w Mielnie. W latach 2003-2012 stworzył kolekcję o tematyce kolejowej pt. ”Tam, gdzie zatrzymał się czas”, która gościła na wielu wystawach w kraju. Na szczególną uwagę zasługują jego przepiękne, emanujące wielkim ciepłem a n i o ł y , otaczające nas opieką, które podziwiane są na licznych wernisażach i wystawach. Jego obrazy znajdują się w zbiorach indywidualnych m.in. w Polsce, Niemczech, Anglii, Austrii, Tajlandii, Nowej Zelandii i USA.

K r z y s z t o f S z a l a to również wspaniały organizator: międzynarodowych ,ogólnopolskich plenerów, a jest ich ok.60-ciu,a także niezliczonych wernisaży i wystaw. Oprócz licznych miejsc plenerowych swoje prace wystawiał wraz z twórcami Silesia Tak Art m.in.: w galerii szyb „Wilson” w Katowicach, SDK „Tęcza” w Tychach, w WST w Katowicach, w Zabrzu, Raciborzu, Wodzisławiu i wielu placówkach kultury i sztuki woj. Śląskiego i w kraju.

Wraz z małżonką – M a ł g o r z a t ą S z a l a, która jest Prezesem Stowarzyszenia Silesia Tak Art i ich twórcami, od 5-ciu lat prężnie i z wieloma sukcesami współpracują z naszym Kołem Miejskim nr 12 Stowarzyszenia Emerytów i Rencistów Policyjnych w Katowicach, współorganizując wspólne ogólnopolskie plenery. Wśród nich należy wymienić: Bartkowa nad jeziorem Rożnowskim, Zakopane, Kazimierz Dolny nad Wisłą, a także Soczewkę k/Płocka.

K r z y s z t o f S z a l a wspaniale spełnia się w roli Komisarza Artystycznego i Organizacyjnego Plenerów, na które zawsze zabiera swojego ukochanego pieska o imieniu „Perełka”.

Jest bardzo zaangażowany, wraz z małżonką Małgorzatą założyli i administrują bardzo ciekawą stronę internetową dla stowarzyszenia Silesia Tak Art w Tychach, a także od wielu lat prowadzą również z dużym zainteresowaniem i sukcesem stronę na Facebooku.

K r z y s z t o f S z a l a tworzy piękne prace twórcze, okazuje wielkie serce zarówno twórcom jak i osobom słabszym. Świadczyć o tym może to, że wraz z stowarzyszeniem Silesia Tak Art corocznie przekazują swoje prace na rzecz fundacji charytatywnych: m.in. na Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy, „Iskierka”,” Ulice”, wspomaganie ofiar powodzi w Bieruniu w 2010 r. i dla wielu innych Partnerów.

Sztuka tworzona przez K r z y s z t o f a S z a l ę działa na nas z wielką mocą i wpływa na życie bardzo silnie. Ukazuje ona własny obraz świata, w którym drobiazgowy realizm miesza się z fantazją.

Pamiętajmy, że: „sztuka może być porozumieniem, gdyż przemawia jednym jedynym językiem, który jest zrozumiały dla wszystkich ludzi, bez względu na ich pochodzenie, kolor skóry i wykształcenie – to język symboli, w którym wypowiadają się zarówno mity jak i ludzkie sny.”

Twórczość i wzorową postawę naszego wspaniałego Twórcy – K r z y s z t o f a S z a l i podsumowujemy w sposób następujący:

to wybór, a nie przypadek decyduje o Twoim przeznaczeniu. Sam musisz zdecydować, ile jesteś wart, jaką odgrywasz rolę w świecie i w jaki sposób nadajesz mu sens. Nikt inny nie dysponuje tym, co Ty – Twoim zestawem talentów, pomysłów, zainteresowań .”

Jesteś O r y g i n a ł e m , A r c y d z i e ł e m , a przede wszystkim:

N A S Z Y M W I E L K I M P R Z Y J A C I E L E M .

ŻYCZYMY TOBIE DUŻO W E N Y T W Ó R C Z E J I DALSZYCH WSPÓLNYCH PLENERÓW, SUKCESÓW, WYRÓŻNIEŃ W ŻYCIU ZAWODOWYM I OSOBISTYM.

Z wyrazami szacunku

ZARZĄD KM nr 12

SE i RP w KATOWICACH

Opr. EM

Zdjęcia: KS

Koło 12 Katowice:Maseczki

WSPANIAŁA WOLONTARIUSZKA

POMAGAJĄCA SENIOROM W PANDEMII „KORONAWIRUSA”

E W A S T E C

CZŁONKINI KOŁA MIEJSKIEGO NR 12 w KATOWICACH,

KRONIKARZ ZARZĄDU ODDZIAŁU WOJEWÓDZKIEGO

STOWARZYSZENIA EMERYTOW i RENCISTÓW POLICYJNYCH

w KATOWICACH

Ogłoszona 20 kwietnia 2020 r. przez Prezydenta Miasta Katowice- dr Marcina Krupę,

akcja szycia maseczek dla Seniorów jest wspaniałą inicjatywą i znalazła bardzo duże uznanie i zainteresowanie wśród mieszkańców Katowic. Akcja pt.”Maseczka dla Seniora”sprawiła, że coraz więcej zgłasza się wolontariuszy do ich szycia.

Wiele osób podjęło się pracy w wolontariacie i szyją maseczki wielorazowe dla Seniorów z mate-riału i dodatków dostarczanych z MOPS w Katowicach. Maseczki są z kieszonkami na filtr, dopasowują się do twarzy, można je prać,dezynfekować dodatkowo żelazkiem z parą. Maseczki i rękawiczki mogą już Seniorzy odbierać (bezpłatnie) w TPPS na terenie miasta Katowice ( wyznaczone punkty z adresami i telefonami są zamieszczone na stronie internetowej Koła Miejskiego nr 12 SE i RP w Katowicach : https://seirp.katowice.pl ).

Wśród wspaniałych wolontariuszy, jest też nasza koleżanka z KM nr 12 SE i RP w Ka- towicach- EWA STEC. Podjęła się uszycia 100 maseczek,które w najbliższym tygodniu zostaną dostarczone Seniorom.

Zarządy: KM nr 12 a także ZOW SE i RP w Katowicach składają podziękowanie

kol. Ewie Stec za duże zaangażowanie,a także ogromny wkład pracy dot. wym. przedsięwzięcia.

Seniorzy kierują wyrazy uznania dla aktywności i pracy społecznej naszej wspaniałej Koleżanki-EWY STEC, która z wielkim zaangażowaniem uczestniczy w organizacji spotkań integracyjnych Seniorów z wielu stowarzyszeń,czego dowodem jest wzorowo prowadzona dokumentacja kroniki ZOW SEiRP.

Seniorzy naszego Stowarzyszenia odnoszą się do powyższej akcji Włodarzy Miasta Katowic z wielkim szacunkiem i kierują podziękowania do :Prezydenta Miasta Katowice, Wiceprezydentów, Naczelnika Wydziału Polityki Społecznej i Rady Seniorów za wspaniałą inicjatywę na ich rzecz.

To wspaniale,że Włodarze miasta Katowice nie zapominają o Seniorach.

Należy zaznaczyć, że dalekosiężnym efektem budowania dobrego klimatu jest tworzenie się dużej społeczności wolontariackiej ogólnomiejskiej,a nawet ogólnopolskiej skali, z potencjału której skorzystamy i my, tworząc kolejne projekty.

zdjęcia w Galerii.

Opr. EM

ZARZĄD KM NR 12

SEiRP w KATOWICACH

Mysłowice: Dzień Kobiet

Święto Kobiet w Stowarzyszeniu Emerytów Policyjnych w Mysłowicach

 

10 marca 2020 r. Zarząd Koła Nr 27 Stowarzyszenia Emerytów i Rencistów Policyjnych w Mysłowicach zorganizował spotkanie z okazji ”Dnia Kobiet” z Paniami należącymi do Stowarzyszenia, aby podziękować im za trud i zaangażowanie w działalność nie tylko na rzecz Stowarzyszenia, ale również za pracę na wielu płaszczyznach codziennego życia.

Spotkanie prowadził Mieczysław Skowron, prezes Zarządu Koła. Miało ono uroczysty charakter i odbyło się w siedzibie Stowarzyszenia w Mysłowicach przy ul. Świerczyny 72.

 

Najlepsze życzenia, kwiaty, upominki i symboliczny poczęstunek to wyrazy wdzięczności za cierpliwość, niezawodność, wsparcie dla mężczyzn oraz pomoc w rozwiązywaniu wielu nie łatwych problemów dnia codziennego. Pamiętajmy o nich zawsze, nie tylko od święta.

 

Szanowne Panie, wszystkiego najlepszego w każdym miejscu i czasie. Niech każdy kolejny dzień przynosi Wam szczęście i radość oraz nadzieję na lepsze jutro.

Mimo wielu przeciwności losu czyńcie te świat lepszym i piękniejszym.

Tekst i zdjęcie: Mieczysław Skowron